martyna kloska
podróże przygody przeżycia
 P E R U 
główna o sobie o Peru z podróży galeria zdjęć mapy oferta kontakt
 
      Sierpien 2007
      Chaclacayo, Lima
 

Zatrzęsło się!

15 sierpnia 2007, 18:41 czasu peruwiańskiego (1:41 w nocy czasu polskiego) przeżyłam swoje pierwsze duże trzęsienie ziemi, bo wczesniejsze były zaledwie trząsawkami. Okazało się, że jestem do tego zupełnie nieprzygotowana, tzn nie mam pojęcia jak się w takim wypadku zachować. Na początku zdziwienie i kilka sekund, by zrozumieć, że to naprawde się trzęsie. Pamiętając wcześniejsze trzęsawki, które złapały mnie w Limie i w Huancayo nie przejęłam się zbytnio sądząc, że zaraz przejdzie. Ale nie przechodziło! Cały dom się trząsł, rzeczy zaczęły spadać z półek, a ja na drugim piętrze gapiłam się jak na przedstawienie. Po dłuższej chwili fascynacja przeszła w pewne zaniepokojenie. Wstałam z łóżka (uwaliłam się by poczytać książkę) i zdezorientowana zeszłam na dół, a tam zobaczyłam, że wszyscy sąsiedzi są na trawniku w bezpiecznej odległości od domów. Też wyszłam choć wydawało mi się, iż już dobiega koncowi. Wszyscy spojżeli na mnie lekko zszokowani. A ja rozczarowana zauważyłam, że na zewnątrz nie czuje się tak mocno wstrząsów, ale przynajmniej widać jak cały dom się telepie. Wróciłam do środka i w najbliższych chwilach poczułam jeszcze trzy fale wstrząsów, już leciutkich. Zaraz zaczęły też krążyc informacje po sąsiędztwie - że most cały chodził, że z góry kamienie leciały, że samochody tańczyły na drodze. W radiu zaś wieści z całego kraju. Po chwili wiadomo już było, że epicentrum znajdowało się 165 km na południowy zachód od Limy, na głębokości 47km. Siłe oceniono na 7.5 w skali Richtera. Dla mnie to duuużo.
Dziwny zbieg okoliczności. Dziś akurat pierwszy raz od bardzo dawna weszłam na strone limenskiego oddziału South American Explores, gdzie zapraszali na dziś wieczór na warsztat właśnie na temat jak się zachowac w przypadku trzęsienia ziemi. Wcześniej o tym po prostu nie myślałam i jak przyszło co do czego to okazało się, ze nie mam pojęcia co należy robić. Nie włączyły się żadne instynkty samozachowawcze. Moją reakcją był raczej zachwyt. A tu trzeba myśleć, ojojoj... 19:53 i kolejne powstrząsy. Przynajmniej teraz wiem, że trzeba wyjść z domu, bo jak zaczną szyby trzaskać to może być nieciekawie. Napewno jutro w gazetach będzie pełno informacji pouczających to przestudiuje uważnie, by być przygotowaną na nastepny raz.
20:02 znowu trzęsie mocno!!! Lecę na zewnatrz.... Nie, to jednak tylko drgawki. W telewizji mowią, że jeszcze do pozna w nocy moga być odczuwalne. Informacje są na razie nieścisłe, mowi się nawet o dwoch duzych trzęsieniach, jedno po drugim. Pierwsze o sile 7.7 z epicentrum zaledwie o 33km od Limy na głębokosci 18km. Drugie 7.5, 165km na pd-zach o głębokości 47km. Najważniejsze, że oba spowodowały jedynie długie fale, które nie maja takiej niszczącej mocy. Ludzie się wystraszyli, w Limie panika i problem z transportem, niedaleko mnie na 35 kilometrze Szosy Centralnej zderzyły się samochody na skutek kamieni, które pospadały z gor. Najgorzej jest na wybrzeżu w okolicach Pisco i Ica, bo położone są najbliżej epicentrum. Na szczęscie wyglada na to, że obeszło się bez większych strat.
21:18 znowu!
22:29, 22:32, 23:05, 23:17, 23:21, 23:23 ... co chwile trzęsie odczuwalnie, ale delikatnych drgań zanotowano juz setki. Idę spać.

wszelkie prawa zastrzeżone
Copyright © Martyna Kloska 2007