martyna kloska
podróże przygody przeżycia
 P E R U 
główna o sobie o Peru z podróży galeria zdjęć mapy oferta kontakt

CO NOWEGO . . .


7.11.09

No i przyjechała kolejna grupa Piast Travel, pierwsza z którą nie pojadę w trasę :-( już brzucho za duże. Mam nadzieję, że dadzą sobiew radę.


14-29.09.09

Kolejna grupa AUTHENTIC TRAVEL Tym razem było bardzo kameralnie, ale mimo małej liczby uczestników to pytań było mnóstwo. Wszyscy bardzo zaciekawieni, żądni wiedzy, polemizowali z lokalnymi przewodnikami, wywodzili swoje hipotezy. Po prostu pierwsza klasa. :-)
Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie i życzę kolejnych odkrywczych wypraw.


29.07 - 12.08.09

Grupę Destino Mexico poprowadziłam dla biura pani Marii Kralewskiej z Limy. Było wesoło :-) ... zdjątka ku pamięci > > > > >


21.06 - 04.07.09

Kolejna grupa AUTHENTIC TRAVEL przyjechała tym razem z Beatą Pawlikowską na święto Inti Raymi w Cusco i wyprawę po południowym Peru.
Zdjęcia można obejżeć na stronie www.beatapawlikowska.com - część 1 i część 2 a jak ktoś trochę poszpera to i znajdzie relacje w dzienniku.


17.05 - 18.06.09

POLSKA - Uznałam, że koniec przyjeżdżania do szoroburej zimowej Polski. Stęskniłam sie za ukwieconymi łąkami, zielonymi lasami i borami, smakiem młodych warzywek i sezonowych owocków. Choć w Peru mam owocowy raj to nie uświadczę tak przepysznościowych truskawek, a już napewno ani jednej dzikiej polnej poziomki czy leśnych jagód (załapałam sie na te dosłownie na dzień przed wylotem). Ach pieknie było ...


25.04 - 10.05.09

PIAST TRAVEL ... będą zdjątka ku pamięci, jak zwykle najwięcej z części boliwijskiej


11-19.03.09

IQUITOS i okolice.
Czyżbym znalazła sposób na mocno zadziwiający i udany wyjazd? Jechać bez przekonania, by być mile rozczarowanym? Do Iquitos jechałam prawie z obowiązku, bo wypada poznać, oraz z oszczędności – trafiłam super tanią promocję, której niewykorzystanie byłoby grzechem podróżnika. Im bardziej zbliżał się wyjazd tym więcej obaw się pojawiało – będzie płasko i nudno, gorąco jak w piekle, rożne robaki będą mnie chciały zjeść żywcem, albo choćby wyssać krew, acha, no i będzie GORĄCO.
Trochę głupio mi się do tego wszystkiego przyznawać, bo szybko okazało się w jak wielkim błędzie byłam, ale robię to żeby tym bardziej Iquitos zareklamować, choć jakoś w pokrętny sposób. Możliwe jest oczywiście, że te złe przeczucia nie miały żadnego znaczenia w porównaniu z siłą Iquitos, która tak czy siak by mnie usidliła od pierwszego wieczoru. Prawda jest taka, że od dawna się tak dobrze nie bawiłam – nie chodzi o tańce i balangi, ale o ogromna przyjemność z podróżowania i odkrywania nowych miejsc. Spędziłam w Iquitos i okolicy ponad tydzień i wcale nie miałam dość, a co więcej, chętnie tam wrócę jak tylko nadarzy sie okazja.zapiski z wyprawy > > > > >

zdjęcia część 1 > > > > > miasto, bazar Belen
zdjęcia część 2 > > > > > Masusa, Quistacocha, Nauta, okolice
zdjęcia część 3 > > > > > Rezerwat Narodowy Allpahuayo Mishana


31.01-05.02.09

CAJAMARCA i okolice. .... już wkrótce.... -> niestety przepadły mi wszystkie zdjęcia z Cajamarki :-(


30.12.08-13.01.09

Sylwester w Cusco

W tym roku sylwestra spędziłam pracowicie i hucznie jak żadko. Z sześcioosobowa grupką wylatywaliśmy z Limy do Cusco w samego sylwka, a że lot się opóźniał to już zaczeliśmy kombinować jakby tu na lotnisku imprezę zorganizować. Na szczęście nie było takiej potrzeby i byliśmy na tyle wcześnie, że jeszcze pokręciliśmy się po kuzkeńskim targu, który rozrósł się niebotycznie zalany tonami żółtych majtek - to na szczęście i pieniądze, taka miejscowa tradycja, i innymi sylwestrowymi bajerami.
Imprezkę mieliśmy zarezerwowana w jednej z restauracji na samym Plaza de Armas (La Retama, zawsze godna polecnia, położona na drugim piętrze, po przeciwnej stronie niż kościół Jezuitow La Compania) skąd mieliśmy świetny widok na bawiący się w deszczu tłum. Wstrój był piracki, a wszystkim na wejściu dawali odpowiednie przebranie i od razu była kupa śmiechu. Było jedzonko, toasty, tańce i hulanki przy muzyce na żywo. Na zewnątrz lało równo, ale jakos nikomu to nie przeszkadzało. Gdzieś po pierwszej podjechała śmieciarka, z której wyskoczyła sprawna ekipa śmieciarzy i szybciutko doprowadzili plac do względnej czystości pozwalając na bezpieczna dalszą zabawę bez rozbitego szkła. To była naprawdę akcja jedyna w swoim rodzaju, bardzo pozytywny akcent. Ekipa trzymała się dzielnie, z małym wyjatkiem lekkiego ataku chroby wysokogórskiej, który na szczęscie szybko miął i pozwolił na tańce i dobrą zabawe. Dobrze, że następnego dnia mieliśmy wolne przedpołudnie.


2008 . . .


24.10-10.11.08

Zgrana grupa podróżujących od lat znajomych, ciekawi ludzie, nietuzinkowe osobistości, dwie świetne książki odziedziczone w spadku. Dzięki! Pozdrowienia dla wszystkich!
Program: Lima – Wyspy Ballestas – Nasca i loty nad płaskowyżem – Arequipa – Kanion Colca – Puno – Jez. Titicaca – Boliwia: Tiwanaku – La Paz z Doliną Księżyca i górą Chacaltaya – Copacabana – powrót do Peru - Cusco z okolicami, Świętą Doliną Inków i Machu Picchu o świcie – dżungla w Madre de Dios – Lima.


4-19.10.08

Kolejna grupa Piasta i tradycyjnie grupowe zdjęcie na salarze w Boliwii. Tym razem grupa większa i bardziej zróżnicowana, bo do kanadyjskiej polonii doszła para mieszkająca w Niemczech, a i Polacy prosto z Polski. Wiosenny program został wzbogacony o Sucre i Potosi w Boliwii oraz o Kanion Colca w Peru, wykorzystując czas w stu procentach, albo jeszcze bardziej.
Zapraszam do obejrzenia zdjęć. >>>>> (w przygotowaniu)


1-21.08.08

Grupka mała, atmosfera rodzinna, program na zamówienie - niesamowicie zróżnicowane i w pełni wykorzystane 3 tygodnie. Zaczeliśmy od Arequipy i trekkingu w Kanionie Colca, wyspy Uros i Taquile na Jez. Titicaca, Cusco, malowniczy trekking Lares i kolorowo przystrojeni tubylcy, piękna pogoda na Machu Picchu, wycieczka koleją Malinowskiego przez centralne Andy, wycieczka przyrodnicza na Wyspy Ballestas oraz do Rezerwatu Paracas, a na koniec północne wybrzeże z Trujillo i Chiclayo jako wstęp do preinkaskich kultur.
Zapraszam do obejrzenia zdjęć. >>>>>


23.06-14.07.08

Wyprawa oferowana przez Akademię Psychologii Zorientowanej Na Proces w cyklu Experience Expeditions
Program autorski przygotowany specjalnie na tą okazję, miejsca z dala od utartego szlaku, dżungla, góry, pustynne wybrzeze. Zobacz program >>>>>
Prawdziwa wyprawa, moc przygód, nowe miejsca! Zobacz zdjęcia >>>>>
Kolejna wyprawa już w lipcu. www.akademiapop.org


18.05.08

Bogowie Andów – ostatnie wyrocznie Inków.

Wystawa zdjęć Krystiana Bielatowicza i przekrój dorobku polskich wypraw archeologicznych w Peru na przestrzeni ostatnich 30 lat. Wystawę zorganizowaną w ramach V Szczytu Ameryki Łacińskiej, Karaibów i Unii Europiejskiej można było podziwiać przez miesiąc w galerii ICPNA (Instituto Cultural Peruano Norte Americano). Miesiąc wcześniej w polskiej edycji National Geographic ukazał się artykuł ze zdjęciami Krystiana opisujący ostatnie wielkie odkrycie polskich archeologów w Peru, Maucallactę – największą wyrocznię Inków. Jest to główne sanktuarium świętej góry, Apu Coropuna, którego poszukiwali od dziesięciu lat w tym wyjątkowo trudno dostępnym regionie.
Przeczytaj wiecej i zobacz zdjecia > > > > >


14.05.08

CARAL - najstarsze miasto Ameryk.
Schowane w malowniczej dolinie Supe, niecałe 200km na północ od Limy, leży najstarsze odkryte miasto Ameryk. Współczesne piramidom egipskim i tysiąc lat starsze od piramid Omleków w Meksyku, które kiedyś uważane były za najstarsze budowle ceremonialne Nowego Świata. Jest to największe miasto z 19tu położonych w dolinie Supe, składających się na cywilizację Caral-Supe rozwijającą się tu w latach 3000-2000 pne.
Przeczytaj wiecej na temat Caral > > > > >
i zobacz zdjecia> > > > >


14.04.08

Skończyłam właśnie wspaniałą dwu tygodniową wyprawę z naprawdę wyjątkową grupą :-) Nie wycieczkę, ale właśnie wyprawę. W dwa tygodnie zobaczyliśmy cuda 3 krajów: Peru, Boliwii, a nawet kawałek Chile. Choć pamiętałam te krajobrazy z październikowej wycieczki to przeżywałam je na nowo z grupą. Wszyscy byli tak pozytywnie zakręceni, że i mnie się udzieliło. Do zobaczenia z powrotem w Peru, a może w Kanadzie, albo jeszcze w innym zakątku świata.
Zapraszam do obejrzenia zdjęć. >>>>>


12.03.08

PUTUKUSI - spojżeć inaczej na Machu Picchu.
Tyle razy byłam w Aguas Calientes, a dopiero teraz miałam nieco wolnego czasu by wybrać się na dawno upatrzoną górę Putukusi, skąd rozciąga się wspaniały widok na słynne ruiny Machu Picchu. Jest to wspaniała wyprawka dla osób aktywnych fizycznie, ale raczej dla tych bez leku wysokości, gdyż by się wskrobać na góre trzeba pokonać kilka pionowych prawie drabin. Po drodze wspaniała roślinność z różnorodnymi orchideami na czele, a wyżej zachwycające widoki.
Zapraszam do obejrzenia zdjęć. >>>>>
Przy okazji nieco fotek z Cusco, bo zauważyłam, że jeszcze żadnych nie ma w galerii. Jakoś tak bywa, że im częściej jestem w danym miejscu tym mniej mam zdjęć. >>>>>


07.01.08

Przeważnie zamieszczam zdjęcia krajobrazowe lub ruin czy kompleksów archeologicznych, więc teraz dla zmiany trochę ludzi z różnych regionów Peru i Boliwii. Róznią się swoimi tradycyjnymi strojami, które w większości miejsc nadal są używane na codzień. U kobiet cechą wspólną jest noszenie kilku spódnic jedna na drugiej. Materiału nie szczędzą, fałda na fałdzie, spódnica na spódnicy i tak całość potrafi swoje ważyć.
Zachęcam do obejrzenia zdjęć >>>>>


03.01.08

Witam w Nowym Roku :-) ! ! !
W Peru środek pory deszczowej, a w Polsce zima coś się ociąga. Po blisko dwuletniej nieobecności wpadłam zobaczyć co w trawie piszczy, no może bardziej co w śniegu trzeszczy. Będę do końca stycznia.


ARCHIWUM 2006 - 2007 . . .


© Martyna Kloska 2009
wszelkie prawa zastrzeżone